Uwłaszczenie gospodarstw rolnych.
Polskie prawo może czasami wprawić w zdumienie. Niektóre zmiany są wprowadzane w odstępach kilkumiesięcznych. Nadal obwiązują natomiast ustawy, które nadal można stosować, pomimo, że wydaje się być reliktem PRL-u. Do jednej z nich należy obowiązujące dnia 4 listopada 1971 r. ustawa z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych ( Dz. U. 1971, nr 27, poz. 250 ).
Ustawa ta przewiduje nabycie z mocy prawa własności nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych i znajdujących się w dniu wejścia w życie ustawy w samoistnym podsiadaniu rolnika. Długość samoistnego posiadania jest tu (w odróżnieniu spraw o zasiedzenie) bez znaczenia.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z mocy samego prawa z dniem 4 listopada 1971 r. nabywa własność nieruchomości rolnych osoba, która:
1) jest rolnikiem w chwili wejścia w życie ustawy;
2) ma nieruchomość rolną w samoistnym posiadaniu;
3) nieruchomość będąca w samoistnym posiadaniu rolnika ma powierzchnię, co najmniej 0,2 ha;
4) rolnik wszedł w posiadanie tej nieruchomości wskutek nabycia na zawartej bez prawem przewidzianej formy umowy.
Postępowanie (w sprawach wymienionych w § 1) jest wolne od opłat sądowych.

Wyłudzenie dotacji i subwencji jest uregulowane w art. 297 Kodeksu karego. Zgodnie z jego brzmieniem kto, w celu uzyskania dla siebie lub kogo innego, od banku lub jednostki organizacyjnej prowadzącej podobną działalność gospodarczą na podstawie ustawy albo od organu lub instytucji dysponujących środkami publicznymi m in. , dotacji, subwencji, , przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument albo nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wymienionego wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5
Przez dotacje należy rozumieć świadczenie przekazane ze środków publicznych na realizację zadań publicznych lub innej działalności, której finansowanie z tych środków uznaje się za celowe.
Subwencja natomiast oznacza przekazanie określonych środków pieniężnych z budżetu
Zarówno dotacja jak i subwencja są wydatkami bezzwrotnymi. Dotacje występują najczęściej, jako dotacje celowe, przyznawane z góry na określone zadania lub cele, oraz jako podmiotowe lub przedmiotowe. Niewykorzystane dotacje powinny podlegać zwrotowi do budżetu. Subwencja rozdzielana jest w zasadzie też na określone zadania i cele, ale na podstawie zobiektywizowanych kryteriów, np. liczby uczniów, mieszkańców.

Zgodnie ze stanowiskiem, jakie zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lipca 2015 III CZP 45/15 podwykonawca nie ma możliwości dochodzenia swoich roszczeń bezpośrednio od inwestora (zamawiającego).
W pierwszej kolejności należy podnieść, że zarówno przepisy Kodeksu cywilnego jak i ustawy Prawo zamówień publicznych umożliwiają dochodzenie podwykonawcy roszczeń związanych z wykonaniem robót budowalnych zarówno od wykonawcy generalnego jak i inwestora (zamawiającego).

Prawo zamówień publicznych w art. Art. 143c.1stanowi, że zamawiający dokonuje bezpośredniej zapłaty wymagalnego wynagrodzenia przysługującego podwykonawcy lub dalszemu podwykonawcy, który zawarł zaakceptowaną przez zamawiającego umowę o podwykonawstwo, której przedmiotem są roboty budowlane, w przypadku uchylenia się od obowiązku zapłaty przez wykonawcę
Kodeks cywilny w Art. 6471 § 5 stanowi, że zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę.

Mając na uwadze powyższe podwykonawca ma możliwość dochodzenia swoich roszczeń o zapłatę nie tylko od podmiotu, z którym zawarł umowę o podwykonawstwo, ale i od (w zależności od tego, z jaka ustawą mamy do czynienia): inwestora, zamawiającego.

Sąd Najwyższy na skutek skierowania pytania prawnego stanął przed dylematem, czy w razie, gdy umowa o podwykonawstwo nie obwiązuje, uprawnienia te są tożsame. Zdaniem, sadu, wyrażonym w ww. wyroku, warunkiem możliwości dochodzenia zapłaty będzie obowiązywanie umowy z wykonawcą generalnym. Odstąpienie od umowy wyklucza taką możliwość, co stawia podwykonawcę w gorszej sytuacji.

Sejm uchwalił nową regulację dotycząca zmiany płci. Będzie to ustawa o uzgodnieniu płci.
Ustawa jest skierowana do osób, których płeć metrykalna (biologiczna) różni się od tożsamości płciowej, czyli psychicznego poczucia dotyczącego tego, jakiej jest się płci.
Nowa regulacja znacznie powinna w sposób znaczny ułatwić i przyśpieszyć procedurę znany płci.
Obecnie istnieje konieczność pozwania rodziców o ustalenie płci, na podstawie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego. Nowa ustawa znacznie uprości ten proces. Ubiegający się o uzgodnienie płci będą musieli złożyć wniosek do sadu, do którego załączą dwa orzeczenia, stwierdzające występowanie tożsamości płciowej odmiennej od płci metrykalnej. Orzeczenia te powinny być wydane przez dwóch niezależnych lekarzy psychiatrów lub seksuologów albo przez jednego z tych lekarzy i psychologa z certyfikatem seksuologa klinicznego. Wniosek ma zawierać też imię lub imiona, jakie miałby nosić wnioskodawca po uzgodnieniu płci.
Senat wprowadził poprawkę przedająca konieczność przesłuchania takiej osoby w obecności biegłych. Nie wiadomo na razie czy będzie to dowód z opinii biegłego w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego…
Prawomocne postanowienie uwzględniające wniosek o uzgodnienie płci będzie podstawą sporządzenia nowego aktu urodzenia, zmiany numeru PESEL i wydania dowodu osobistego. Pozwoli też niezwłocznie sporządzić i wydać dokumenty: potwierdzające kwalifikacje, wykształcenie, staż pracy oraz stan zdrowia wnioskodawcy, uwzględniające nowe dane osobowe.
Zgodnie z nowymi regulacjami wniosek o uzgodnienie płci będzie mogła złożyć osoba pełnoletnia, która nie pozostaje w związku małżeńskim i u której stwierdzono tożsamość płciową inną niż w akcie urodzenia. Ponadto ustawa daje osobom poniżej 18 roku życia, których tożsamość płciowa różni się od płci metrykalnej, możliwość zmiany imienia – na niewskazujące na płeć.
W sprawach o uzgodnienie płci właściwy będzie Sąd Okręgowy w Łodzi
Pozostał jeszcze podpis prezydenta…

W jednej z naszych spraw Sad Okręgowy w Łodzi zwrócił się do Sądu Najwyższego o oznaczenie sądu właściwego do orzekania rozwodu w sytuacji, gdy małżonkowie będący obywatelami Polskimi, nie mieszkają i po ślubie nie mieszkali nigdy wspólnie w Polsce.
Wobec masowej emigracji problem ten występuje coraz częściej. W zaistniałym stanie faktycznym małżonkowie po, ślubie nigdy nie zamieszkiwali w Polsce i żadne z nich obecnie nie ma tutaj miejsca zamieszkania. Oboje małżonkowie mają obywatelstwo polskie.
Problem niniejszy pojawił się na kanwie art. 41 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym sadem właściwym w sprawie o rozwód jest sąd w okręgu którego małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, jeżeli choć jeden z nich ma w tym okręgu miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. Z braku takiej podstawy wyłącznie właściwym jest sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej, a jeżeli tej podstawy nie ma – sąd zamieszkania powoda.
Z treści tego przepisu wynikałoby zatem, że małżonkowie, którzy wzięli ślub w Polsce, i wspólnie mieszkali za granica powinni wziąć rozwód za granicą, w kraju w którym ostatnio wspólnie zamieszkiwali.
Pozostaje to w kolizji z przepisami prawa prywatnego międzynarodowego, zgodnie z którymi rozwiązanie małżeństwa podlega wspólnemu prawu ojczystemu małżonków z chwili żądania rozwiązania małżeństwa. Prawem takim byłoby prawo polskie. Trudno wyobrazić sobie, że sąd np. angielski czy niemiecki orzeka według prawa polskiego (chociaż takie sytuacje niekiedy występują jest to kuriozalne).
Który sąd ma orzekać rozwód? Czekamy na decyzję Sądu Najwyższego

Reforma prawa upadłościowego weszła w życie jeszcze w roku 2014 a dokładnie dnia 31 grudnia 2014. Przepisy odnośnie upadłości konsumenckiej, które obowiązywały w latach 2009-2014 praktycznie uniemożliwiały osobom fizycznym ogłoszenie upadłości.
Najczęstszym problemem „starej regulacji” były: konieczność posiadania więcej niż jednego wierzyciela oraz konieczność posiadania majątku, który wystarczyłby na koszty postępowania (analogicznie do upadłości przedsiębiorców). W obecnym stanie prawnym nie ma wymogu istnienia wielu wierzycieli, jako podstawy ogłoszenia upadłości. Upadłość konsumencka może być, zatem ogłoszona, gdy konsument ma tylko jednego wierzyciela.
Natomiast, jeśli chodzi o koszty postępowania upadłościowego dotyczącego osoby fizycznej nie występuje już instytucja tzw. ubóstwa masy upadłości. Sąd nie może oddalić wniosku o ogłoszenie upadłości lub też ostatecznie umorzyć postępowania upadłościowego, jeśli dojdzie do wniosku, że majątek dłużnika nie wystarczy na zaspokojenie kosztów postępowania. W zakresie kosztów zmianie uległa również opłata od wniosku, która z 200 zł została obniżona do 30 zł.
W obecny stanie prawnym sąd oddali wniosek jedynie wtedy, gdy dłużnik, doprowadził do swojej niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa,
Istotą postępowania upadłościowego nie jest umorzenie długów bez jakiejkolwiek spłaty wierzycieli. Sąd sporządzi plan spłaty wierzycieli. Okres spłaty został skrócony do lat trzech.

Spółka z o.o. to dobre rozwiązanie, w sytuacji gdy kilka osób chce osiągnąć wspólny cel gospodarczy.

Przede wszystkim dlatego, że (wbrew temu co można przeczytać czasem w Internecie) wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki. Można zatem ograniczyć ryzyko biznesowe.
Do istoty tworu jakim jest spółka z o.o. należy ograniczenie odpowiedzialności za jej zobowiązania – tylko do majątku spółki jako osoby prawnej.
To jednak nie wyczerpuje zagadnienia związanego z odpowiedzialnością za zobowiązania spółki. Odpowiedzialność za jej zobowiązania mnogą ponieść członkowie zarządu jest to tzw. subsydiarna odpowiedzialność członków zarządu.
Warunkiem jest tu bezskuteczność egzekucji komorniczej prowadzonej z majątku spółki. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

Pociągnięcie członków zarządu spółki do odpowiedzialności określonej wymaga złożenia przeciwko nim do sądu odrębnego pozwu.
Pozostanie członkiem zarządu spółki z o.o. jest z reguły powiązane z awansem w danej firmie. W praktyce występują jednak przypadki kiedy dana osoba awansuje na członka zarządu by potem odpowiadać za zobowiązania spółki. Awans pociąga więc za sobą odpowiedzialność za długi spółki. Jest to okoliczność, którą trzeba mieć na uwadze gdy w spółce nie wiedzie się najlepiej. Trzeba więc uważać.

Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody.

Atutem spółki z o.o. jest również łatwość zbycia przedsiębiorstwa (poprzez zbycie udziałów) oraz możliwość dokapitalizowania spółki poprzez przyjęcie nowych wspólników. Chcąc sprzedać spółkę wystarczy sprzedać udziały. Automatycznie wszelkie umowy, licencje, koncesje, klienci itd. przechodzą wraz z własnością spółki pod kontrolę nowych wspólników.

Kolejną korzyścią jest możliwość utworzenia i prowadzenia spółki z o.o. przez jedną osobę; jest to wówczas tzw. jednoosobowa spółka z o.o.

Nabywanie nieruchomości przez cudzoziemców zostało uregulowane jeszcze przed II Wojną Światową ustawą z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców (t.j. Dz.U. z 2004 r. Nr 167, poz. 1758 ze zm.) Przepisy ustawy z nielicznymi zmianami pozostają nadal aktualne. Takie rozwiązanie wydaje się nieco archaiczne.
Zgodnie z regulacja zwarta w powyższym akcie prawnym, nabycie nieruchomości przez cudzoziemca wymaga zezwolenia wydawanego w drodze decyzji administracyjnej, przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, jeżeli sprzeciwu nie wniesie minister obrony narodowej. Zezwolenie takie jest wydawane na wniosek cudzoziemca, jeżeli zostały spełnione warunki określone w art. 1a ustawy, tj. nabycie nieruchomości przez cudzoziemca nie spowoduje zagrożenia obronności, bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego, a także nie sprzeciwiają się temu względy polityki społecznej i zdrowia społeczeństwa a ponadto wykaże on, że zachodzą okoliczności potwierdzające jego więzi z RP.
Należy mieć oczywiście na uwadze, że ograniczenia, o których będzie mowa nie dotyczą cudzoziemców pochodzących z Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Konfederacji Szwajcarskiej. Chodzi tu kraje Unii Europejskiej oraz Islandię i Norwegię. Cudzoziemcami będą osoby fizyczne, prawne oraz nieposiadające osobowości prawnej spółki (tzw. ułomne osoby prawne).
Ustawa traktuje nie tylko o nabywaniu własności nieruchomości ale także użytkowania wieczystego, nabywaniu udziału we własności nieruchomości poprzez objęcie udziałów czy akcji w spółce będącej właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości.
Nie bez znaczenia jest forma nabycia. Ustawa nie ogranicza tej czynności do umowy kupna sprzedaży. Do nabycia w rozumieniu ustawy dochodzi również w drodze spadkobrania, darowizny czy zasiedzenia.
Zgoda ministra nie jest potrzebna do zawarcia umowy przedwstępnej.
W przypadku nabycia nieruchomości przez małżonków, z których jedno jest cudzoziemcem, zgoda jest również wymagana. W sytuacji gdy umowa taka zostanie zawarta bez odpowiedniej zgody jest ona nieważna.

Sądy przyznają kierowcom ciężarówek zaległe ryczałty za noclegi w kabinie.
Pracodawca ma obowiązek pokryć koszty noclegu pracownika. Jeśli pracownik przedstawi rachunek, zwrot kosztów powinien dopowiadać jego wysokości. Jeśli nie zostanie przedstawiony rachunek za hotel, pracodawca, ma obowiązek wypłacić ryczałt niezależnie od tego, czy pracownik faktycznie poniósł koszty związane z przenocowaniem, czy też nie.
Twierdzenie to jest wynikiem jednego z ostatnich wyroków Sądu Najwyższego, zgodnie z którym kierowcy samochodu ciężarowego przysługuje zwrot kosztów noclegu (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014, II PZP 1/14). Sąd Najwyższy w wyroku tym stwierdził, że zapewnienie pracownikowi – kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu, co powoduje, że pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.)
Należy zwrócić uwagę na wysokość limitów, które przykładowo zostały ustalone w odniesieniu do kraju docelowego: Belgii na 160 EUR, Francji na 120 EUR, Niemiec na 103 EUR, Rosji na 130 EUR, czy Ukrainy na 100 EUR.
Jak dotąd powyższe stanowisko nie spotkało się z żadna ingerencja ustawodawcy. Sejmowa Komisja Infrastruktury odracza rozstrzygnięcie problemu, który stanowi duże obciążenie dla firm transportowych. Firmy te muszą wypłacać należności za trzy lata wstecz. Sięgają one niejednokrotnie kilkudziesięciu tysięcy złotych (nawet 90 000 zł).
Jedynym pozytywnymi aspektem jest możliwość odliczenia powyższych należności od podatku albowiem nalezą one do kosztów uzyskania przychodów.

W przypadku roszczeń z umowy najmu nie będą miały zastosowanie ogólne terminy przedawniania z kodeksu cywilnego, które wynoszą: 3 lata i 10 lat.
Kodeks cywilny wprowadza tu przepis szczególny, przewidujący krótki w porównaniu z ogólnymi zasadami termin przedawnienia, wynoszący jeden rok od momentu
w którym nastąpił zwrot rzeczy najętej.
Zastanowienia wymaga problem początku biegu terminu przedawnienia i przede wszystkim, co należy rozumieć pod pojęciem, zwrot rzeczy.
Zwrot rzeczy oznacza w tym przypadku przeniesienie władztwa nad rzeczą przez najemcę na wynajmującego, więc może chodzić także o inne czynności niż wydanie rzeczy przez najemcę, powodujące przejęcie władztwa nad rzeczą przez wynajmującego. W szczególności każde opróżnienie lokalu przez najemcę jest od chwili uzyskania przez wynajmującego wiadomości o tym i faktycznej możliwości zbadania stanu lokalu równoznaczne z wydaniem lokalu i stanowi tym samym zdarzenie, od którego rozpoczyna się bieg rocznego terminu przedawnienia. Takie stanowisko potwierdza Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1987 r., II CR 10/87
Roszczenia przedawniają się z upływem jednego roku bez względu na to czy doszło do wypowiedzenia umowy przez jedna ze stron czy umowa uległa rozwiązaniu na skutek zakończania okresu jej zawarcia.

Z upływem powyższego terminu przedawniają się roszczenia:
– wynajmującego o naprawienie szkody z powodu uszkodzenia lub pogorszenia rzeczy
– najemcy o zwrot nakładów na rzecz (niezależnie od tego, czy są to nakłady konieczne czy też zmierzające do ulepszenia rzeczy
– najemcy o zwrot nadpłaconego