Od wprowadzenia przepisu art. 190 a minie w tym roku już sześć lat. Jest to czas wystarczający, aby organy ścigania nabrały doświadczenia w prowadzeniu spraw z zakresu stalkingu. Równocześnie też wystarczający, aby obrońcy nabrali doświadczenia w zakresie taktyki obrończej prowadzącej do uniknięcia odpowiedzialności karnej swoich klientów.
Powołany przepis ma na celu ochronę od strachu, prawo do spokojnej egzystencji. Przedmiotem przestępstwa jest tutaj uporczywe nękanie.
Przez pojęcie nękania należy rozumieć dręczenie drugiego człowieka, niepokojenie, zakłócanie spokoju, dokuczanie. Nękanie ma być uporczywe, co oznacza, że musi trwać przez określony czas, musi być ponadto intensywne, nieustępliwe. O uporczywości świadczy nie tylko częstotliwość oraz okres nękania, ale również ignorowanie przez sprawcę częstych próśb osoby pokrzywdzonej o zaprzestanie zachowań wzbudzających w niej poczucie zagrożenia lub naruszających jej prywatność. Ustawodawca nie wymaga przy tym, aby zachowanie stalkera niosło ze sobą element agresji. w kontekście strony podmiotowej tego przestępstwa czy czyn sprawcy powodowany jest żywionym do pokrzywdzonego uczuciem miłości, nienawiści, chęcią dokuczenia mu, złośliwością, czy chęcią zemsty. Dla bytu tego przestępstwa nie ma znaczenia, czy sprawca ma zamiar wykonać swoje groźby. Decydujące jest tu subiektywne odczucie zagrożonego.
Paragraf drugi tego artkułu chroni natomiast prywatność człowieka, stanowiąc, że kto podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lun osobistej.

Nowa Uchwała Sądu Najwyższego, bardzo istotny z punktu widzenia odpowiedzialności odszkodowawczej za upadek czy poślizgnięcie na nieodśnieżonej czy oblodzonej nawierzchni.
Do tej pory niejednokrotnie największym problemem było ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za teren, na którym doszło do zdarzenia.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2017 r.
Gmina ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikającą z nieuprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości w razie nienależytego sprawowania nadzoru nad wykonaniem przez właściciela obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (jedn. tekst: Dz. U. z 2017 r., poz. 1289).

http://tvtoya.pl/catchuptv/show/studio_lodz_fabryczna,11415″>http://tvtoya.pl/catchuptv/show/studio_lodz_fabryczna,11415

Dyskusja na temat stalkingu w Studio Łódź Fabryczna z udziałem Adwokata Macieja Krakowińskiego

Jak się skutecznie zabezpieczyć przy umowie najmu? Co może zrobić właściciel lokalu, aby pozbyć się niepłacącego lokatora?

W związku z ostatnim wystąpieniem w
TVN UWAGA
https://www.youtube.com/watch?v=qM1KjK6IGzM&feature=share
oraz UWAGA PO UWADZE
https://www.youtube.com/watch?v=ZkbAN3l0rhE

uzupełniająco kilka istotnych informacji

W pierwszej kolejności należy zacząć od tego, że polskie prawo chroni zarówno właściciela lokalu jak i lokatora. Jak się okazuje chyba skuteczniej jest chroniony ten dugi.
Wynajmujący nie jest jednak pozbawiony środków prawnych i może skutecznie się zabezpieczyć. Może to uczynić tylko na etapie zawierania umowy najmu.
Tym, najlepszym rozwiązaniem jest podpisanie przez najemcę w formie aktu notarialnego dobrowolnego poddania się egzekucji. Są to tzw. „siódemki” czyli art. 777 kodeksu postepowania cywilnego. Przy tym należy zauważyć, że poddanie się egzekucji nie musi mieć koniecznie miejsca przy umowie najmu okazjonalnego. Wystarczy zwykła umowa najmu, której załącznikiem będzie poddanie się egzekucji.
Najem okazjonalny jest umową skomplikowana i praktyka pokazuje, że trudno jest znaleźć lokatora, który się na nią zdecyduje. Dzieje się tak, dlatego, że do umowy najmu okazjonalnego obok wspomnianego dobrowolnego poddania się egzekucji należy załączyć wskazanie przez najemcę innego lokalu, w którym będzie mógł zamieszkać w przypadku opuszczenia wynajmowanego lokalu. Dodatkowo należy załączyć oświadczenie właściciela tego lokalu lub osoby posiadającej tytuł prawny do lokalu, o wyrażeniu zgody na zamieszkanie najemcy i osób z nim zamieszkujących w lokalu wskazanym w oświadczeniu.
Wobec braku poddania się egzekucji jedynym sposobem na pozbycie się uciążliwego lokatora będzie pozew o eksmisję. Sprawy o eksmisję trwają średnio około roku. Dopiero uzyskanie prawomocnego wyroku umożliwia zwrócenie się do komornika z wnioskiem o przeprowadzenie eksmisji. Przy poddaniu się egzekucji wystarczy złożenie wniosku do sądu o nadanie klauzuli wykonalności, która to jest wystarczająca do przeprowadzenia eksmisji.
Sam fakt, że lokator zajmuje lokal i za niego nie płaci nie oznacza, że nie poniesie konsekwencji finansowych. Właścicielowi lokalu przysługuje wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z lokalu. Wynagrodzenie to odpowiada stawkom czynszu najmu za dany lokal.
Usuwanie lokatora bez wyroku eksmisyjnego może narazić właściciela nieruchomości nie tylko na odpowiedzialność cywilną, ale i na odpowiedzialność karną.
Zgodnie z treścią art. 191 § 1 a kodeksu karnego, kto stosuje przemoc innego rodzaju uporczywie lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Do znamion strony przedmiotowej należy stosowanie innej przemocy niż przemoc wobec osoby. Może być to każda czynność fizyczna, skierowana przeciwko rzeczy. Mieszczą się w tym pojęciu takie zachowania, jak zmiana zamków w drzwiach i uniemożliwienie dostępu do lokalu, odcięcie dopływu wody, odpływu ścieków, energii elektrycznej czy też cieplnej, ciepłej wody, ogrzewania.

Wyłudzenie odszkodowania. Oszustwo ubezpieczeniowe.

Niniejsza kwestia jest regulowana przez dwa przepisy:

Art. 298 Oszustwo ubezpieczeniowe

1. Kto, w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, powoduje zdarzenie będące podstawą do wypłaty takiego odszkodowania,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

2. Nie podlega karze, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wypłacie odszkodowania.

oraz art 286 k.k. Oszustwo

1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

 

Istota przestępstwa oszustwa ubezpieczeniowego z art. 298 k.k. polega na spowodowaniu zdarzenia będącego, według umowy ubezpieczenia, podstawą do wypłaty odszkodowania.

Jednym z warunków pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej za dokonanie oszustwa ubezpieczeniowego jest uprzednie zawarcie umowy ubezpieczeniowej.  Warunkiem penalizacji zachowania sprawcy jest obowiązywanie umowy w dniu zdarzenia

 

Przepis art. 286 k.k. jest przepisem niezwykle popularnym. W oparciu o ten artykuł kwalifikowane są niemalże wszystkie czyny związane z wyłudzeniem kredytu, odszkodowania a także przywłaszczenia, w kwalifikacji z innymi przepisami itp.

Przestępstwo to polega na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, przez co należy rozmieć wywołanie u pokrzywdzonego zmiany o charakterze majątkowym.  Przedmiotem czynności są prawa majątkowe pokrzywdzonego, którymi rozporządza. W kontekście zachowania kluczowymi są zamiar i stan świadomości. Sprawca musi działać w zamiarze bezpośrednim w celu dokonania oszustwa. Musi mieć także świadomość swojego przestępnego działania. Czynność sprawcza w przypadku przestępstwa oszustwa ubezpieczeniowego z art 298 k.k. polega na spowodowaniu zdarzenia będącego podstawą do wypłaty odszkodowania

Wyłudzenie odszkodowania należy do jednych z najczęściej spotykanych przestępstw. Historia zna przypadki, kiedy w sprawy związane z wyłudzaniem odszkodowania zamieszani byli policjanci, czy pracownicy zakładów ubezpieczeń.

Oba przepisy mogą występować w kwalifikacji prawnej czynu łącznie. Jeżeli sprawca, mając z góry powzięty zamiar, działając w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, powoduje zdarzenie będące podstawą wypłaty takiego odszkodowania, zgłasza ten fakt ubezpieczycielowi i na podstawie tego wniosku instytucja ubezpieczeniowa wypłaca uprawnionemu nienależne odszkodowanie, to zachowanie takie należy kwalifikować kumulatywnie z art. 298 § 1 i z art. 286 § 1 w zw. z art. 11 § 2 k.k.

 

Sprawy transgraniczne dotyczące sytuacji dziecka, jego pobytu, kontaktów są coraz częściej występującym problemem prawnym. Wzrasta liczba rodzin, w których rodzice mają różną narodowość

Aktem prawnym regulującym kwestie związane z bezprawnym zatrzymaniem i uprowadzeniem dziecka jest Konwencja sporządzona w Hadze w dniu 25.10.1980 dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę. Celem konwencji jest zapewnienie niezwłocznego powrotu dzieci bezprawnie uprowadzonych lub zatrzymanych a także poszanowanie praw do opieki i odwiedzin. Powrót winien być zapewniony w przypadku naruszenia takiego prawa do opieki, które polega na przemieszczeniu dziecka z jednego państwa, będącego sygnatariuszem konwencji do drugiego.

Przepisy konwencji maja zastosowanie do małoletnich, którzy nie ukończyli lat 16.

Aby zapewnić powrót dziecka w pierwszej kolejności konieczne jest ustalenie czy nastąpiło bezprawne uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka.

Uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka będzie bezprawne, jeżeli zostanie naruszone prawo do opieki przyznane przez zgodne z przepisami prawa danego kraju: orzeczenie sądowe, administracyjne, ugodę państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem lub zatrzymaniem oraz, jeżeli w chwili uprowadzenia lub

Od obowiązku wydania dziecka przewidziane są wyjątki, które przewiduję art. 13 Konwencji.. Nie ma takiego obowiązku, jeżeli osoba, instytucja lub organizacja sprzeciwiająca się wydaniu dziecka wykaże, że:

  1. a) osoba, instytucja lub organizacja opiekująca się dzieckiem faktycznie nie wykonywała prawa do opieki w czasie uprowadzenia lub zatrzymania albo zgodziła się lub później wyraziła zgodę na uprowadzenie lub zatrzymanie; lub
  2. b) istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w sytuacji nie do zniesienia.

Sąd państwa wezwanego, rozstrzygający sprawę, może wrócić się do wnioskodawcy o zaświadczenie, z państwa stałego pobytu dziecka, z którego wynika, że uprowadzenie jest bezprawne.

Zgodnie z postanowieniami konwencji sad powinien podjąć decyzję w ciągu 6 tygodni. Ten termin z uwagi na treść wspomnianego art. 13 trudno dochować w realiach polskiego sytemu prawnego i przelękłości postępowania, jaka występuje w polskich sadach.

Po otrzymaniu zawiadomienia o bezprawnym uprowadzeniu lub zatrzymaniu dziecka w rozumieniu artykułu 3 władze sądowe lub administracyjne Umawiającego się Państwa, do którego dziecko zostało uprowadzone lub w którym zostało zatrzymane, nie będą mogły decydować merytorycznie o prawie do opieki, dopóki nie zostanie ustalone, że wymogi określone przez niniejszą konwencję co do zwrotu dziecka nie zostały spełnione lub jeżeli w stosownym czasie po tym zawiadomieniu nie wpłynął wniosek sporządzony na podstawie niniejszej konwencji.

Jak wynika z opublikowanego ostatnio Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2015 r. (II PK 248/14) dieta wypłacana kierowcy stanowi pokrycie nie tylko kosztów związanych z jego wyżywieniem za granicą, ale także kosztów noclegu na trasie.

Wyrok ten został poddany komentarzowi w Rzeczpospolitej, którego wywody mogą być mylące, dlatego też z artykułem tym do końca zgodzić się nie można.

http://www.rp.pl/Kadry/310289979-Ryczalt-kierowcow-za-nocowanie-w-kabinie—wyrok-Sadu-Najwyzszego.html

Z artykułu powyższego wynika, że firmy przewozowe mogą odetchnąć z ulgą w związku z brakiem konieczności zapłaty ryczałtów a noclegi. W wyroku SN złagodził swoje stanowisko, nie wynika to jednak ze zmiany linii orzeczniczej czy te zmiany przepisów a z umieszczenia przez firmę przewozową w zaistniałym stanie faktycznym odpowiednich zapisów w regulaminie wynagrodzenia. W regulaminie tym było zapisane, że dieta wypłacana kierowcy stanowi pokrycie nie tylko kosztów związanych z jego wyżywieniem za granicą, ale także kosztów noclegu na trasie.

Firmy przewozowe już wcześniej zabezpieczały się przed koniecznością zapłaty ryczałtów za noclegi prze właśnie regulamin.

Taki regulamin jest dobrym sposobem uniknięcia ewentualnych pozwów.

Zgonie z informacją wynikająca z powyższego artykułu, sądy maja zawieszać postępowania aż do rozstrzygnięcia tego zagadnienia przez trybunał konstytucyjny. Żadna z naszych spraw ja na razie nie została zawieszona.

Jak wynika z opublikowanego ostatnio Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2015 r. (II PK 248/14) dieta wypłacana kierowcy stanowi pokrycie nie tylko kosztów związanych z jego wyżywieniem za granicą, ale także kosztów noclegu na trasie.

Wyrok ten został poddany komentarzowi w Rzeczpospolitej, którego wywody mogą być mylące, dlatego też z artykułem tym do końca zgodzić się nie można.

http://www.rp.pl/Kadry/310289979-Ryczalt-kierowcow-za-nocowanie-w-kabinie—wyrok-Sadu-Najwyzszego.html

Z artykułu powyższego wynika, że firmy przewozowe mogą odetchnąć z ulgą w związku z brakiem konieczności zapłaty ryczałtów a noclegi. W wyroku SN złagodził swoje stanowisko, nie wynika to jednak ze zmiany linii orzeczniczej czy te zmiany przepisów a z umieszczenia przez firmę przewozową w zaistniałym stanie faktycznym odpowiednich zapisów w regulaminie wynagrodzenia. W regulaminie tym było zapisane, że dieta wypłacana kierowcy stanowi pokrycie nie tylko kosztów związanych z jego wyżywieniem za granicą, ale także kosztów noclegu na trasie.

Firmy przewozowe już wcześniej zabezpieczały się przed koniecznością zapłaty ryczałtów za noclegi prze właśnie regulamin.

Taki regulamin jest dobrym sposobem uniknięcia ewentualnych pozwów..

Zgonie z informacją wynikająca z powyższego artykułu, sądy maja zawieszać postępowania aż do rozstrzygnięcia tego zagadnienia

W dniu 11.06.2016 na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego miała miejsce Konferencja Inauguracyjna Sądu Arbitrażowego Polski Centralnej.

Przy Łódzkiej Izbie Przemysłowo-Handlowej został utworzony Sąd Arbitrażowy Polski Centralnej.
Jest to ogromna szansa dla przedsiębiorców na szybkie i sprawne zakończenie sporów.
Wyrok takiego sądu ma moc prawną na równi z wyrokiem sądu państwowego po jego uznaniu lub stwierdzeniu jego wykonalności.
W sytuacji gdy sądy powszechne (szczególnie sądy gospodarcze) są nadmiernie obciążone sprawami, gdy na termin rozprawy czeka się niejednokrotnie rok a na zakończenie wydawałoby się prostej sprawy czasami nawet kilka lat, rozwiązanie sporu przed sądem arbitrażowym wydaje się jak najbardziej rozsądnym rozwiązaniem.

Niejednokrotnie byt przedsiębiorstwa zależy od szybkiego rozwiązanie sporu, w szczególności jeśli dotyczy spraw o zapłatę. Sąd powszechny nie jest w stanie tego zapewnić. Szansy należy upatrywać w SAPC.

Arbitrami w sadzie są autorytety prawnicze z Uniwersytetu Łódzkiego Wydział Prawa i Administracji. Istnieje możliwość wyboru arbitrów. Sąd ma orzekać w składzie trzech sędziów, co jest kolejnym elementem wskazującym na wysoki poziom merytoryczny wyrokowania.

Do rozstrzygnięcia sporu powyższemu sadowi poddać można różnorakie sprawy od spraw pracowniczych, tzw. kontraktów menadżerskich, po szeroko rozumiane sprawy gospodarcze.
Warunkiem jest tu mieszczenie w umowie zapisu na sąd polubowny lub stosowanego czasami pojęcia klauzula arbitrażu.

Rozstrzygać spory przed sadem będą mogły nie tylko przedsiębiorstwa z centralnej polski ale i z innych regionów a także przedsiębiorstwa zagraniczne.

W opublikowanym w MoP i Gazecie prawnej wyroku z dnia 21 stycznia 2013 r., II PK 155/12 stwierdził, że, wykreślenie spółki z rejestru i likwidacja jej organów nie są równoznaczne z wygaśnięciem stosunku pracy prezesa zarządu. Konieczna jest, zatem dodatkowa czynność prawna, taka jak wypowiedzenie umowy o pracę.

Analizę niniejszego zagadnienia należy zacząć od regulacji zawartych w Kodeksie spółek handlowych. Jak wynika z art. 493 k.s.h. spółka przejmowana albo spółki łączące się przez zawiązanie nowej spółki zostają rozwiązane bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, w dniu wykreślenia z rejestru.

W omawianej sprawie Sąd Rejonowy, powołując się na art. 63 KP, który stanowi, że: umowa o pracę wygasa w przypadkach określonych w kodeksie oraz w przepisach szczególnych, podniósł, że przepis ten nie przewiduje wygaśnięcia stosunku pracy w związku ze zdarzeniem opisanym w art. 493 KSH.
Przypadki określone w kodeksie zostały wymienione w art. 30 Kodeksu pracy i należą do nich: porozumienie stron, oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem, przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia), z upływem czasu, na który była zawarta, z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.
W świetle powyższych rozważań nadal nierozwiązany pozostaje problem likwidacji pracodawcy, czy to na skutek przejęcia, czy ogłoszenia upadłości.

Sąd Rejonowy, ferując wyrok w omawianej sprawie, powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2001 r., sygn. akt PKN 830/00, stanowiący, że likwidacja pracodawcy nie jest zdarzeniem powodującym wygaśnięcie umowy o pracę. W niniejszej sprawie nie był kwestionowany fakt przejścia jednej spółki przez drugą.

Pełnienie funkcji prezesa zarządu spółki prawa handlowego oraz stosunek pracy są to dwa różne i odrębne stosunki prawne.
Odwołanie członka zarządu nie pozbawia go roszczeń ze stosunku pracy lub innego stosunku prawnego dotyczącego pełnienia funkcji członka zarządu. Kodeks spółek handlowych w ogóle nie reguluje stosunku pracy, na podstawie, którego może być wykonywane zatrudnienie członków zarządu spółek prawa handlowego. Przepisy kodeksu spółek handlowych odsyłają zatem do kodeksu pracy.